Malowanie zacisków i bębnów

0


Wersja do wydrukuWersja PDF

Temat prosty, miły i przyjemny, mimo to chciałem pokrótce go opisać. Zawsze to jakaś podpowiedź dla kogoś, kto nigdy z farbą i z mechaniką samochodową nie miał do czynienia, a nie chce zapłacić komuś, za tak banalną czynność. W opisywanym przeze mnie tekście zajmę się tylko zaciskami hamulcowymi, ze względu na to, że jak ktoś pomaluje zaciski to pomaluje także i bębny.

1. Oczywiście zaczynamy od zdjęcia koła.
 

2. Poniższe fotki ukazują jak wyglądał mój zacisk hamulcowy przed malowaniem. Nieciekawie, trochę pordzewiały i bardzo brudny. Aby zaciski pomalować i aby to troszkę wytrzymało (tak z 2 lata), należy zaciski oczyścić z rdzy i brudu, najlepiej w tym celu posłuży szczotka druciana, a jeszcze lepiej wiertarka akumulatorowa z założonym druciakiem. Efekt czyszczenia zacisków widać na drugiej fotce. Oczywiście da się lepiej wyczyścić, ale ja nie mogłem się doczekać efektu końcowego.
 

3. Teraz należy odchylić zacisk do tego stanu jakbyśmy chcieli wymienić klocki. W tym celu wyciągamy zawleczkę zaznaczoną na poniższym zdjęciu kolorem żółtym, oraz ściągamy metalowy „kołek” zaznaczony kolorem czerwonym. Odchylamy zacisk jak na fotce poniżej i przechodzimy do następnego punktu.
 

4. Oklejamy tarcze hamulcową papierem i taśma papierową, zakrywamy także wszystkie elementy, których pomalować nie chcemy, całość powinna wyglądać jak na fotkach, a jak komuś się chce, to może jeszcze lepiej okleić.
 

5. Teraz oczyszczamy nasz zacisk benzyną ekstrakcyjna, rozpuszczalnikiem lub nitro. Ma to na celu oczyszczenie powierzchni z brudu i tłuszczu.

6. Przystępujemy do malowania. W tym momencie powiem coś o farbach, słyszałem, że powinno się dawać farbę podkładową, w celu osiągnięcia lepszego efektu (trwalszego), ale ja nie wiedziałem gdzie znaleźć taką podkładówkę co wytrzyma temperatury przy do jakich rozgrzewają się zaciski, wiec pomalowałem tylko specjalną farba do zacisków, odporną na działanie wysokich temperatur. Malowanie należy przeprowadzać powoli w kilku warstwach. Nakładamy pierwsza cienką warstwę dobrze wstrząśniętej przed malowaniem farby. Uważamy żeby nie kierować strumienia farby zbyt długo w jedno miejsce, bo powstaną zacieki, oraz należy napylać farbę z odpowiedniej odległości (min. 20cm). Na zdjęciach poniżej widać pierwsza warstwę (lekko prześwituje), oraz jedną z końcowych (ja dałem 3 warstwy).
 

7. Po odczekaniu odpowiednio długiego czasu (najlepiej z godzinę), zdejmujemy ostrożnie papier zabezpieczający i składamy wszystko do kupy w odwrotnej kolejności jak tutaj opisałem.

8. Ten punkt jest najlepszy. Cieszymy się ślicznie pomalowanymi zaciskami. Efekty moich prac widać poniżej.
 


Autor: WieSiu,
Żródło:
http://siec.no-ip.com/forum/

Galeria:

1.jpg
2.jpg
3.jpg
4.jpg
5.jpg
6.jpg
7.jpg
8.jpg
9.jpg
10.jpg
11.jpg
12.jpg
13.jpg

Adsense:



W serwisie ponadto:

Pomocy szukaj u naszych Specjalistów na forum

Opisz na naszym forum usterkę jaka spotkała Twój samochód a nasi Eksperci w jasny sposób pomogą Ci zdiagnozować i usunąć problem.

Jeśli sam chciałbyś pomóc innym Użytkownikom naszego serwisu, zapraszamy do aktywnego udzielania się na łamach naszego forum.


2009-2010 Sam Naprawiam jak i jego Użytkownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z korzystania z materiału zawartych na stronie. Projektowanie stron
amortyzatory