Wymiana świec i przewodów WN Ford Fiesta 1,1i MK3
Dziś pierwszy raz wymieniałem świece i przewody wysokiego napięcia w swojej pięknej - nie były w tragicznym stanie, ale nie wiedziałem kiedy coś było przy nich robione. Koszty nie są astronomiczne.
Stopień trudności: banalny
Czas wykonania: do 30 minut
Potrzebne gadżety:

Niektórzy mówią że lepiej kupić NGK, ale u mnie pod maską wszystkie gadżety są Motorcrafta więc tą regułę chciałem zachować.
Kolejna rzecz to zestaw potrzebnych narzędzi:

Do dzieła:
Parę uwag na początek.
Kable i świece wypadałoby wymieniać pojedynczo w kolejności od lewej albo od prawej, co by się nie pomylić. Całość prac na zimnym silniku - chociażby dlatego, żeby się nie poparzyć.
Tak wygląda rozkład gniazd dla poszczególnych kabli na cewce (widok z pochylenia od przodu samochodu):

A tak się mają długości kabli na poszczególne cylindry (oczywiście 1 jest pierwszy od strony paska napędu osprzętu):

Jedziemy. Po pierwsze dla lepszego dostępu zdejmujemy obudowę filtra powietrza:

Zdejmujemy fajkę przewodu z pierwszej świecy, ciągnąc oczywiście za gumę fajki a nie za przewód! Przy pomocy sprężonego powietrza albo pędzelka pozbywamy się wszelkiego syfu z okolic gniazda świecy - po jej wykręceniu mógłby wpaść do silnika albo wleźć w gwint świecy przy wkręcaniu i byłyby kwiatki...

Następnie wykręcamy świecę. Klucz musi być na założony pewnie i do końca:

Cały czas utrzymujemy go w osi świecy, tak żeby nie uszkodzić gwintu i samej świecy - najlepiej prowadzić go w dłoni. Wykręcamy ostrożnie! Po chwili mamy coś takiego:

Teraz można sobie pooglądać wyciągniętą świecę. Elektroda powinna mieć kolor piaskowy, w innym przypadku coś jest nie tak, ale o tym można poczytać gdzie indziej. Porównanie świecy starej i nowej (ostrość marna - tak jak kondycja mojej starej cyfrówki):

Stara jak widać jest lekko okopcona, ale z drugiej strony była ok.
Następnym krokiem jest wkręcenie nowej świecy - zasady podobne jak przy wykręcaniu - nic na siłę. Kilka pierwszych obrotów zrobiłem ręcznie żeby gwinty dobrze się dopasowały, potem klucz i ostrożnie do końca. Dokręcamy niezbyt mocno, zresztą gwint jest tak dobrany i dopasowany, że nie pozwala na zbyt wielkie kombinacje - albo jest dokręcone, albo nie... Na fotce nowa świeczka już siedzi w gnieździe:

Teraz przystępujemy do wymiany przewodu WN dla świeczki którą właśnie założyliśmy. Stary wypinamy z klipsów i gniazda w cewce - trzeba dobrze ścisnąć zatrzaski na wtyczce i pomału wyciągać. Nowy przewód umieszczamy tak jak stary. Wypadałoby uważać, żeby nie ubrudzić wtyczki piachem albo innym syfem którego może być dość sporo w okolicach cewki. Następnie zakładamy fajkę przewodu na świecę - musi być wyczuwalne kliknięcie, które oznacza że styki fajki i świecy są na swoich miejscach. Teraz pozostaje tylko włożyć przewód w spinki tak, żeby nigdzie się za bardzo nie wyginał.
Tym sposobem mamy wymienioną jedną świecę i jeden przewód, to samo robimy z pozostałymi trzema i po paru chwilach mamy taki oto widok:

Później zakładamy filterek i odpalamy silnik.
Co do efektów:
W moim wypadku na biegu jałowym nie było żadnej odczuwalnej różnicy, ale przy wyższych obrotach i pod obciążeniem silnik pracuje deczko łagodniej i trochę lepiej ciągnie.
Autor: bidżej
Źródło: http://www.fiestaklubpolska.pl
2009-2010 Sam Naprawiam jak i jego Użytkownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z korzystania z materiału zawartych na stronie.
Projektowanie stron
amortyzatory