Czy warto kupować części samochodowe na aukcjach

0

Wersja do wydrukuWersja PDF

Klient dzwoni do warsztatu samochodowego. „Dzień dobry, czy mogę przyjechać? W moim samochodzie coś stuka w silniku”. „A jaki to samochód?”, pyta mechanik. „Granatowy”. Trudno się dziwić mechanikowi, jeśli w tym momencie zaciera ręce. Takiemu klientowi da się wcisnąć i wmówić wszystko.

Czasy deficytu części zamiennych minęły bezpowrotnie. Kierowcy nie pamiętają już nawet epoki, w której trzeba je było „załatwiać”, bo kupno (zwłaszcza nowych) graniczyło z cudem. Owo załatwianie wymagało nierzadko hojnej łapówki i do dziś nie wiadomo, jakim cudem samochody w owych czasach jeździły zamiast stać bezczynnie w oczekiwaniu na alternator, gaźnik albo rozrząd.

W sklepie stacjonarnym albo w internecie

Dziś z częściami zamiennymi jest tylko taki kłopot, że na ogół dość sporo kosztują. Półki w stacjonarnych sklepach uginają się pod ciężarem wszystkiego, co wchodzi w skład samochodów. Można podjechać, oglądać, za sięgać porady, wybierać, marudzić, a czasem nawet potargować się o cenę. Można też oszczędzać czas i kupować w internecie, choć w tym wypadku do ceny doliczyć trzeba przeważnie koszt wysyłki.

W internecie swoją ofertą kuszą zarówno sklepy, jak i serwisy aukcyjne. Ponieważ części samochodowych jest bez liku, wielu jest też producentów, na samodzielny zakup powinni się decydować tylko ci kierowcy, którzy dobrze wiedzą, czego szukają. Bardzo łatwo się pomylić i kupić część niedopasowaną albo niewystarczającej jakości. Tanich podróbek przecież nie brakuje.

Bez warsztatu ani rusz, a tam…

Ponieważ współczesne samochody nie nadają się już tak bardzo do podwórkowych napraw w asyście szwagra, jak to było kiedyś, nawet posiadacz kupionych samodzielnie części skorzysta zapewne z usług warsztatu samochodowego. Jeśli nie jest członkiem rodziny albo dobrym znajomym mechanika, nie będzie tam szczególnie mile widziany. Nic dziwnego, bo warsztaty samochodowe zarabiają niemałe sumy na sprzedaży części zamiennych, toteż klient, który pozbawia je części zysku, nie będzie noszony na rękach.

Musi się też liczyć z określonymi konsekwencjami dostarczenia mechanikowi własnych części. Po pierwsze: nie ma stuprocentowej gwarancji, że mechanik zamontuje właśnie to, co dostał od klienta. Ma przecież pod ręką inne, tańsze egzemplarze, w tym używane. Tylko kierowca patrzący mechanikowi na rękę może być spokojny. Po drugie, problemem może być gwarancja na wykonaną usługę: warsztat może zastrzec sobie, że udziela jej tylko na wymianę części przez siebie dostarczanych. Jeśli więc wymiana nic nie da albo samochód wkrótce po niej znów się zepsuje, mechanik powie, że to wina podzespołów dostarczonych przez klienta. Za naprawę i ponowną wymianę trzeba więc będzie zapłacić.

Adsense:



W serwisie ponadto:

Pomocy szukaj u naszych Specjalistów na forum

Opisz na naszym forum usterkę jaka spotkała Twój samochód a nasi Eksperci w jasny sposób pomogą Ci zdiagnozować i usunąć problem.

Jeśli sam chciałbyś pomóc innym Użytkownikom naszego serwisu, zapraszamy do aktywnego udzielania się na łamach naszego forum.



2009-2014 Sam Naprawiam jak i jego Użytkownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z korzystania z materiału zawartych na stronie.